Home
Artykuly
Linki
BuiltWithNOF

Trzeba odróżnić pedofilię od czynów pedofilnych

 

W Berlinie znajduja sie dwie poradnie (KiZ) czyli “Dziecko w centrum", ktore oferuja pomoc terapeutyczna i wsparcie dla seksualnie wykorzystanych dziewczat i chlopcow oraz dla ich rodzin. Dzieci i mlodziez, ktore chca sie uwolnic od wykorzystania seksualnego, moga znalezc tu wsparcie, zrozumienie i pomoc. Na podstawie naszego doswiadczenia wychodzimy z zalozenia, ze wykorzystywanie seksualne jest bardzo czesto w rodzinie lub bliskim otoczeniu - obok spolecznych przyczyn - wyrazem zakloconych relacji rodzinnych i ze wszyscy czlonkowie rodziny sa w jakis sposob tym dotknieci. Dlatego nasza oferta pomocy skierowana jest do wszystkich czlonkow rodziny, w ktorej wykorzystanie seksualne mialo miejsce. Rodzina w tak rozumianym sensie odnosi sie do faktycznie egzystujajcej wspolnoty doroslych i dzieci, niezaleznie od tego, czy jest ona prawnie zalegalizowana. Celem naszej pracy jest przede wszystkim ochrona skrzywdzonego dziecka, wzglednie mlodziezy przed dalszym, przyszlym wykorzystywaniem. Kiedy sa oni bezpieczni, oferujemy dziewczetom i chlopcom wsparcie terapeutyczne przy jednoczesnym opracowaniu skutkow, ktore moga byc dla nich bardzo powazne, rownoczesnie proponujemy doroslym czlomkom rodziny, w ktorej zdarzylo sie wykorzystywanie seksualne, zeby pozwolili sobie na rozliczenie sie podczas terapii ze swoich problemow psychicznych.

Zwrocenie sie o pomoc jest dla wykorzystywanych dzieci, bioracych w tym udzial doroslych a zwlaszcza pedofili ( wedlug naszego doswiadczenia okolo 90 procent mezczyzn i 10 procent kobiet) zwiazane z duzym obciazeniem psychicznym. Dorosli wiedza ze grozi im sciganie przestepstwa i zwiazane z tym spoleczne potepienie. Dotkniete dzieci czuja siee narazone na wewnatrzrodzinna presje, dotyczaca zachowania tajemnic", co powoduje u nich uczucie bezsilnosci i braku jakiejkolwiek pomocy. Dzieci i dorosli musza najpierw zrozumiec, ze pracownicy poradni nie zloza z wlasnej inicjatywy doniesienia organom scigania .

Praca terapeutyczna z doroslymi wykorzystujacymi seksualnie dzieci, w ktora wlaczona jest cala rodzina, ma szczegolne zalozenia. Najpierw musi zostac zlozone zapewnienie, ze osoba ta zaniechala wykorzystywania seksualnego dzieci. Wymagane jest rowniez aby dorosly wyjasnil w jakim zakresie bral w tym udzial i zeby przyznal sie do tego przed wszystkimi uczestnikami. Dzieje sie to z reguly w ramach konfrontowanej rozmowy z rodzicami, ktora musi byc starannie przygotowana. Na koncu najczesciej dlugiego procesu, w trakcie ktorego zaangazowani specjalisci na podstawie starannie rozwazanych informacji, opiniuja o tym czy w danej rodzinie mialo miejsce lub jeszcze ciagle ma wykorzystywanie seksualne dziecka. W rozmowie powinno zostac zawarte porozumienie co do ochrony poszkodowanego dziecka. Najczesciej konieczne jest oddzielenie wykorzystywanego dziecka od wykorzystujajcego doroslego (przynajmniej na jakis czas), poniewaz w przypadku wieloletniego wykorzystywania seksualnego czesto powstaje niebezpieczenstwo , ze mimo wykrycia wykorzystywanie nadal bedzie kontynuowane. Nalezy wyjasnic, czy dziecko moze zyc w swojej rodzinie z jednym z rodzicow czy musi przebywac calkiem poza rodzina. Porozumienie roznych instytucji wspomagajaacych rodziny jest tu niezbedne.

Praca terapeutyczna z wykorzystujacymi dzieci doroslymi

Praca terapeutyczna z doroslymi wykorzystujacymi seksualnie dzieci jest szczegolnie wazna zarowno dla terazniejszej jak i przyszlej ochrony dziecka. Odbywa sie ona w grupach terapeutycznych w poradni “Dziecko w centrum".

Grupy te kierowane sa wspolnie przez terapeutke i terapeute. Praca ta wymaga doswiadczenia i szczegolnej zdolnosci wczuwania sie w drugiego czlowieka, uczucia empatii. Do tego nalezy przede wszystkim zdolnosc do gotowosci na spotkanie z doroslym wykorzystujacym dzieci bez jakichkolwiek uprzedzen, nalezy widziec w nim nie tylko pedofila, lecz takze czlowieka posiadajacego swoja wlasna historie. Poprzez ujawnienie wykorzystywania seksualnego w kryzys popadaja wszyscy czlonkowie rodziny oraz sam wykorzystujacy. Jego dotychczasowy system ochrony i wypierania sie zostaje zburzony lub grozi zalamaniem sie. Czesto sam fakt zagrozenia sciganiem przestepstwa i zwiazana z tym presja psychiczna sa wystarczajaca motywacja do podpisania umowy o terapie.Duze znaczenie ma rowniez perspektywa odbudowy wlasnego swiata ktory legl w gruzach.

Umowa zawiera jasne i stanowcze warunki:

- zgoda na oddzielenie od dziecka, ktore bylo wykorzystywane;

- deklaracja gotowosci do przejecia odpowiedzialnosci za wykorzystywanie seksualne;

- gotowosc do aktywnego i przede wszystkim regularnego uczestnictwa w spotkaniach w grupie;

- nie omawianie tresci poruszanych na spotkaniach w grupach z nikim obcym a szczegolnie powstrzymywanie sie od przekazywania dalej informacji, ktore dotycza innych wspoluczestnikow spotkan;

- zakonczenie spozywania alkoholu i zazywania narkotykow;

- nie utrzymywanie zadnych kontaktow z innymi uczestnikami grupy, poza spotkaniami w grupie .

Sytuacja kryzysowa daje mozliwosc stworzenia, wywolanej przez warunki zewnetrzne, motywacji do terapii.  W czasie trwania terapii jest mozliwa do osiagniecia przemiana tej motywacji we wlasna . Dlatego tez pierwsza z napotkanych trudnosci jest motywowanie pedofila do terapii, z reguly na poczatku nie posiada on wcale wlasnej motywacji, lecz pod presja z zewnatrz przychodzi jedynie po porade. Musi on zrezygnowac z seksualnego wykorzystywania, chociaz sam z siebie nie jest do tego jeszcze przygotowany. Wykorzystywanie seksualne bylo dla niego na przyklad wypelnione pozytywnym zaspokajaniem , a to zostaje mu teraz odebrane. Wypiera sie bardziej lub mniej zakresu do jakiego sieposunal w wykorzystywaniu seksualnym, nie tylko przed innymi, lecz takze przed samym soba. W tej fazie nie bierze on najczesciej zadnej odpowiedzialnosci za swoje czyny, zamiast tego probuje zrzucic ja na swoja partnerke lub na poszkodowane dziecko.

Brak subiektywnego odczucia choroby wymaga szczegolnego postepowania, podczas ktorego zwracamy uwage na pojawiajaca sie zewnetrzna presje i probujemy rozwinac z niej wlasna motywacje sprawcy. Moze sie to dziac w nastepujacy sposob:

Pan M. zostal przyslany do KiZ przez swojego obronce, ktory powiedzial mu, ze jesli przyzna sie do winy i rozpocznie terapie to moze miec to dobry wplyw na rozprawe sadowa. Pan M. nie zaprzecza, ze wykorzystal seksualnie swoja szescioletnia coreczke, ale jest gleboko przekonany, ze nie sprawil swojej malej coreczce bolu, ani nie wyrzadzil zadnej krzywdy. Jesli nie chciala sie z nim “bawic", od razu przestawal. Pan M. dopiero pod naciskiem oskarzenia widzi koniecznosc poddania sie terapii. W KiZ zawieramy z nim umowe o regularnym uczestnictwie w naszych grupach terapeutycznych. W nastepnych tygodniach i miesiacach dowie sie jakiej presji poddal swoja coreczke, jak dalece powinien sie zmienic i ze musi przejac odpowiedzialnosc za swoje czyny. Dopiero potem bedzie w stanie dobrowolnie poddac sie terapii.

Powody braku motywacji do terapii leza w psychodynamice samego wykorzystania seksualnego:

Dorosly wykorzystuje np. dziecko w nadziei na wymuszenie na dziecku milosci, ktorej nie moze dostac w zwiazku z dorosla osoba, albo nie wie jak moglby ta milosc, wsparcie zdobyc. Przekupuje dziecko, wykorzystuje zamieszanie i zmusza je aby zaspokoic swoje seksualne potrzeby. Czulosc dziecka, bliskosc cielesna daja mu to, za czym teskni i pozwalaja mu zapomniec o samotnosci. Dziecieca milosc i sympatie interpretuje jako seksualna poniewaz sympatie moze sobie wyobrazic jedynie w takiej formie. Nie jest w stanie wczuc sie w dziecko i nie chce zobaczyc, co mu wyrzadza i jak wiele wymaga swoja dorosla seksualnoscia oraz, ze pomiedzy doroslym a dzieckiem istnieja istotne roznice. Czesto wyobraza sobie dziecko jako dorosla kobiete, mioda kochanke, a siebie widzi w roli mlodzienczego kochanka: dziewczynka jest kochanka, ktora sama musi sobie radzic nie odrzucajac go, ktora zawsze wyswiadcza mu przysluge albo jest do tego zmuszana. On kocha siebie w tym dziecku, poniewaz nie czuje sie kochany przez nikogo. Jego poszukiwanie czulosci, bliskosci, akceptacji i bezpieczenstwa przeobraza sie w genitalno-seksualna forrne, poniewaz jako mezczyzna czuje sie odrzucony, nie jest pewny swojej meskosci i musi sie wciaz na nowo w niej utwierdzac.

Dorosly wykorzystuje (swoje) dziecko do zaspokojenia wlasnych (nie tylko) seksualnych potrzeb, czesto robi to na podstawie niezdolnosci realizowania wlasnej potrzeby akceptacji, emocjonalnej, psychicznej i cielesnej bliskosci i bezpieczenstwa w formie doroslej i w zwiazku z dorosla partnerka. Czesto jest niezdolny zobaczyc odmiennosc rozwoju pomiedzy soba jako doroslym a wykorzystywanym dzieckiem, i dlatego przekracza granice miedzy pokoleniami. Ta niezdolnosc towarzyszy najczesciej ogolnej niezdolnosci do spostrzegania i akceptacji granic innych.

Przyczyna tej podwojnej niezdolnosci sa z reguly doswiadczenia i przezycia, ktore mezczyzna zdobyl w trakcie wlasnego uspoleczniania, w ktorym to zatajono przed nim warunki konieczne do normalnego rozwoju spolecznego. Mozna powiedziec, ze bylo to nieodpowiednie uspolecznianie, niszczace jego poczucie wartosci, nie dajace mu okazji do nauczenia sie bycia swiadomym swoich potrzeb wobec innych ludzi ( bedacych w tym samym wieku) i kontroli ich zaspokajania. Musial sie ponizyc i w ukryciu zaspokajac swoje potrzeby. Zalozeniem kazdej pracy terapeutycznej z pedofilami jest, ujawnienie i uswiadomienie z ich systemu ochrony i wypierania prawdy, ktory ukrywaja przed oczyma ogolu i czesciowo przed soba. Dopiero kiedy to nastapi, pedofil moze przyjac oferte terapii wspierajajcej. Sama sugestia nie wystarcza, zeby zniszczyc jego strategie wypierania sie. Moze sie stanowczo sprzeciwiac bedac pewnym, ze nikt poza wykorzystanym dzieckiem nie ma pojecia o wykorzystywaniu seksualnym i jego pelnym rozmiarze. Czesto sam przed soba pomniejsza jego znaczenie, wypiera i unika rzeczywistosci.

Dlatego w konkretnej pracy terapeutycznej chodzi o to, ze gwalciciel przejmuje odpowiedzialnosc za gwalt i akceptuje ja nie tylko jako slowne wyjasnienie, lecz takze jako rzeczywistosc dla samego siebie. To znaczy, ze przejmuje na siebie rozmiar swoich czynow a przy tym z biegiem czasu rezygnuje z kazdej formy znieksztalcenia, pomniejszenia znaczenia i lagodzenia tych czynow.

Sigrid Richter-Unger

[Home] [Linki] [Artykuly] [K. Fenik] [W.Czernikiewicz] [D. Dziewiecka] [S.Richter-Unger] [H. Swieszczakowska] [Adresy]